Wysłany: Sob Sty 30, 2010 21:17 Bezpieczeństwo w naszym mieście
Witam
Po szokującym morderstwie w sklepie z firanami na Dobrzańskiego - patrz np. tu > http://www.sosnowiec.info...entki,1,4,16323 wczoraj w nocy lub dziś zamordowano kolejną osobę - stróża w jednej z firm położonych na uboczu od ul. Gacka
Ostatnio zmieniony przez hans Nie Sty 31, 2010 11:37, w całości zmieniany 1 raz
Z tego co wiem pewne.
Brak na razie więcej szczegółów, ale na tym etapie to normalne - dopiero w poniedziałek może jakaś informacja się pojawi.
Z relacji znajomych mi osób, wczoraj rano policja zabezpieczała teren i nie dopuszczała nikogo w pobliże miejsca zbrodni.
=======================================================
P.S. Jeśli ten temat bardziej pasuje do "Pieprz i Wanilia" to proszę ewentualnie o przeniesienie, lub o zmianę tytułu na "Bezpieczeństwo w naszym mieście"
Kontrola wykazała, że na drogach ewakuacyjnych dziewięciu (19%) sp zoz zastosowano okładziny ścienne i sufitu, wykładziny podłogowe oraz sufity podwieszane wykonane z materiałów łatwo zapalnych lub bez określonej reakcji na ogień. Sytuacja ta dotyczy szpitali w: Starogardzie Gdańskim, Nowym Tomyślu, Kaliszu, Sosnowcu, Częstochowie, Giżycku, Sanoku, Stalowej Woli i Lubartowie.
Dziś kilkanaście minut po dziewiętnastej zajechałem tramwajem 15 z Damrota w Katowicach na patelnię i po wyjechaniu schodami na powierzchnię zobaczyłem stojącą na Warszawskiej karetkę z idącymi w stronę pomnika ratowników z policjantem. pod pomnikiem była grupka ludzi i stojący policyjny transporter i jeszcze kilku policjantów w tłumie i przy siedzącym starszym mężczyźnie poruszającym się okuli. kiedy pomogli mu wstać i szli w kierunku karetki, u ledwo przytomnego zobaczyłem centralnie nad czołem zakrwawioną ranę. Wiadomo może jaka była tego przyczyna? Napadniętoby w samym centrum kalekę? Czy się poprostu poślizgnął?
Czasami niebezpieczeństwo stwarzają sobie sami mieszkańcy.
Jeden z "inteligentów" mieszkających w wieżowcu przy ul. Kilińskiego wyrzucał przez okno takie oto gadżety.
Jedna z desek odbiła się od poręczy balkonu na parterze. Na szczęście nikogo na tym balkonie nie było. Osoby wyrzucająca nie sprawdziła nawet czy nie ma przypadkiem kogoś na dole.
Moment wyrzucania (widać jeszcze dłonie).
Tutaj worek z chlebem rzucony z najwyższych pięter tego samego wieżowca. Na prawo metr od miejsca gdzie wylądował worek są ślady osoby, która tędy przechodziła. Zabrakło 4 sekund a dostałaby workiem w głowe. Nie muszę dodawać jakie epitety poleciały pod adresem osoby rzucającej tym workiem.
oprócz tego standardem są rzucane przez okna worki ze śmieciami czy choinki po świętach.
Spacerując po Parku Dietla trzeba bardzo uważać, zwłaszcza wieczorem, gdyz można trafić na taką pułapkę. Sprawa kradzieży dekli od studzienek z zeszłego roku. Przykryte tekturą i przysypane śniegien stanowią duże zagrożenie. Zwłaszcza dla dzieci biegających po Parku.
Trzeba także uważać na sople (kamienica ul. Kilińskiego)
No i oczywiście takie zachowania jak wchodzenie na jezdnię w niedozwolonym miejscu a także przejeżdżanie na "późnych" żółtych czy czerwonych światłach itd.
Temat bardzo dobry i na pewno będzie się rozwijał bo głupota ludzka nie zna granic.
Tak jak podejrzewałem. temat będzie wracał gdyż ludzka głupota jest nieskończona.
Kolejny przykład debilizmu. Dzisiaj, wieżowiec prz ul. Kilińskiego 4. Argumentacja osoby wyrzucającej:" No bo nie chce się na około chodzić". Trudno to nawet jakoś skomentować. Kwestia czasu jak dojdzie dojdzie do jakiejś tragedii.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum